Kiedyśmy sie żegnali We łzach i w milczeniu, Gdyś się smutna oparła Na moim ramieniu, Twarz miałas bladą, zimną, Pocałunek zimniejszy, Wróżyła mi ta chwila Okropność dzisiejszej. Zimno na moje czoło Spadła rosa ranku - Przeczułem, że zapomnisz O dawnym kochanku. Dziś zachwiana twa sława, Śluby zniweczone, Dziś słyszę twoje imię I za ciebie płonę.
Przy mnie mówią o tobie; Milczę - rozpacz, trwoga, Dreszcz mnie przebiega zimny - Czemuś mi tak droga? Nie wiedzą, że znam ciebie, Jak dzwięk dzwonu ich glosy; Długo, długo klnąć będę Ciebie - i moje losy.
W tajniśmy się widzieli - W milczeniu żal tłumię, Że zapomnieć, oszukać Twoje serce umie. Ach! gdy cię ujrzę jeszcze, Jakimż dziekczynieniem Do stóp twoich pobiegnę? - Łzami i milczeniem.