
            
Moja nieznana miłość
O moja piękna, nieznana miłości,
Gdzie oddychasz i żyjesz
Z dala ode mnie, a może w pobliżu
Ale nie znam wdzięku rysów twojej twarzy
Ani palców i tkanek, które utkały twoje życie,
Jak nie znam splotu wątku i węzłów,
Które zrobiły płótno.
O moja piękna , nieznana miłości,
Chciałbym , żebyś dzisiaj pomyślała
O mnie , jak ja o tobie.
Nie w złotym marzeniu, które nie byłoby mną
Ale abyś zgodziła się na długą noc niecierpliwego serca
Bo ja także istnieję i jestem PRAWDZIWY,
A ty nie możesz mnie sobie wyobrazić,
Żeby nie zniekształcić.
O moja piękna , nieznana miłości,
Kocham cię bez twarzy
Ze wszystkich sił chcę teraz dla ciebie
Się wzbogacić, aby móc ubogacić ciebie
I bez przerwy będę się zaprawiał w dawaniu,
Unikając brania
Ponieważ gdy ty się pojawisz powabna moim oczom,
Nie chcę cię wydrzeć, jak ofiarowany skarb,
Bo skarbem będziesz Ty i Ty siebie oddasz.
O moja piękna nieznana miłości,
Przebacz mi jutro
Gdy z ufnością przytulisz się do mnie,
Gdy twój wzrok pożegluje po niebie moich oczu
Nawiedzając jeden po drugim najodleglejsze obłoki,
Przebaczysz mi jako temu, który niestety, znał wiele gestów miłości,
Nauczyłem się od innych niż ty i chciałbym ich dzisiaj ,
Ze względu na ciebie tak bardzo się ich oduczyć,
Ponieważ teraz wiem, jak byłoby pięknie,
Żebyśmy szukali i znajdowali razem
Właściwe i bogate akordy, które z naszego życia uczynią śpiew,
Pieśń radości, jak i pieśń smutku.
O moja piękna , nieznana miłości,
Trzeba jeszcze czekać,
I jak bolesne jest nocne oczekiwanie ukochanej bez twarzy!
Lecz wiem, że nasze dwa życia poszukują się i przywołują,
A teraz jestem pewien, że w głębi naszych nocnych pragnień śpiewa w światłości pragnienie Boga.
Ojciec nasz, który jest w niebie patrzy na nas , ukochana,
Wierzę, że od wieków nas kocha szepcząc :
jeśli tego pragną, jutro stają się tylko jednością.
Takie jest marzenie Ojca,
Taka będzie nasza synowska decyzja.
Michael Quist
           
Wstecz>>>
Powrót do strony głównej>>>
  
Copyright by Anleda
 |